piątek, 29 sierpnia 2014

Pobiegane po mazurach

Zaczynam wracać. Bardzo powoli, ale jednak.
Wczoraj pobiegane, dziś pobiegane, jutro będzie tańczone na weselu. Mam nadzieję, mam motywację, mam cel.
Great Wall Marathon. Maj 2015. Zapiszę się, będę trenowac i dam radę. Będzie zajebiście :)
A dziś bieganie po mazurach ;)


20 komentarzy:

  1. Fajnie, ja jiedyś schudłem 16 kg biegając codziennie ok 30 minut teraz znowu mam nadwagę i pronlemy z kolanami i braikirm motywacji ale musze to jakoś pokonac i zaczac biegac bo jestem zq gruby... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, jestem nowa i przed chwilą założyłam bloga. Jeżeli masz dla mnie cenne rady to wpadnij, z pewnością zaciekawi Cię też moja historia... Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :)
    Zapraszam serdecznie TU
    http://fitella.blogspot.com/
    Dieta fit, przepisy, ćwiczenia, naturalne kosmetyki ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się ma cel to jest i motywacja :) Daj znać jak poszło na maratonie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mazury to piękne miejsce. Jak widać nie tylko jeżeli chodzi o spływy kajakowe i malownicze jeziora :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mazury gdzie nie gdzie to jak za czasów Juranda wyglądają ;) Trzeba tylko poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mazury to w końcu Płuca Polski. Dobre do odpoczynku, zwłaszcza aktywnego jak rowery, bieganie, zwiedzanie, czy kajaki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tam maraton? Czekam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę długa cisza... Wypoczywaj i daj znać jak tam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mazury piękne miejsce :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, pomysłowy blog! Powodzenia . Zapraszam do mnie obs/kom http://eathealthilyandkeepfit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko byleby była aktywność!! A mazury bajeczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Mazury :) A może czas na jakiś nowy wpis? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że to jest trochę tak: 50% sukcesu to zakupy a 50% to zaopatrzenie naszej kuchni. Od dłuższego czasu walczę z nadwagą, która jest bardzo dokuczliwa i korzystam z różnych przepisów, które znajduję w necie np. ostatnio gotuję z kcalmar.com/blog i jestem zadowolona do tego ćwiczenia, mam nadzieję, że będzie sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powszechny kult ciała i urody spowodował, że tylko niewielka grupa osób jest szczęśliwa. Większość dąży do boskości, zmieniając ciało i ubiory, inwestując w siebie, żeby być jeszcze wspanialszym, eksperymentując z głodówkami i dietami, ale z reguły jest to złe odżywianie. Każdy z tych wynalazków albo niszczy metabolizm albo powoduje efekt jojo. Naprawdę jedynym sposobem jest zaufanie dobremu dietetykowi.

    OdpowiedzUsuń