środa, 26 czerwca 2013

1 dzień od powrotu

Przyjemny dzień. Miło się zaczął, dobrze się skończył.

Co dziś u mnie w brzuszku i mięśniach?
-wafel ryżowy z żółtym serem (jak zwykle minimum rano przed wyjściem z domu, więcej nie wcisnę w siebie o 8 rano)
-mozarella z pomidorami i dwa tosty (ale zjadłam tylko połowe z talerza bo więcej nie mogłam. Mozarella jest na maksa zapychająca!), a potem miska czereśni <3

-makaron z sosem grzybowym i kurczakiem
-trening -fat burning, 10 minut biegu, fit ball
-banan
-omlet z resztą pomidora i mozarelli


Wieczorową porą obejrzałam sobie film - Na ratunek wielorybom. Zbierałam się do niego od dłuższego czasu, pierwszy raz trailer zobaczyłam jakieś pół roku temu. Już trailer zrobił na mnie takie wrażenie, że się prawie popłakałam ze wzruszenia. Musiałam jednak odłożyć w czasie ten film, gdyż wiedziałam, że są w nim piękne ujęcia podwodne, a nie chciałam ich oglądać w słabej jakości i na małym ekranie. W końcu dziś obejrzałam, był taki jak się spodziewałam  - świetny. Zdecydowanie polecam wszystkim, a szczególnie tym którzy (tak jak ja) kochają wodę i podwodne zwierzątka 



2 komentarze: